Wojciech KoralewskiRozmowa z Panem Wojciechem Koralewskim – założycielem oraz właścicielem Centrum Szkoleń i Doradztwa Transportowego P.H.U. DANWOJ.
Wojciech Koralewski – lat 50, żonaty, dwóch dorosłych synów. Wykształcenie wyższe o kierunku prawo i administracja publiczna. Studia podyplomowe w zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy.
W latach 2002 – 2010 inspektor Inspekcji Transportu Drogowego w Poznaniu.
Stały biegły sądowy przy Sądzie Okręgowym w Poznaniu o specjalności czas pracy kierowców i przewóz drogowy towarów niebezpiecznych. Od 2002 roku doradca ds. przewozu drogowego towarów niebezpiecznych. Całe życie zawodowe związany z motoryzacją i transportem drogowym.
Hobby – motocykl (na który brakuje czasu), historia motoryzacji oraz coraz częściej ogród.
M.M.: DANWOJ P.H.U. Centrum Szkoleń i Doradztwa Transportowego – rozszyfruje Pan pierwszą część nazwy?
Wojciech Koralewski: Nazwa wzięła się przypadkowego z połącznia dwóch imion Danuty (moja małżonka) i mojego - Wojciecha. Tak się zaczęło, przyjęła się nazwa i została. Bywa nierzadko że klient pyta w rozmowie telefonicznej czy dodzwonił się do pana Danwoja, ja odpowiadam, że tak i kontynuujemy rozmowę.
M.M.: Kiedy przyszedł Panu do głowy pomysł założenia takiego ośrodka szkoleniowego i czy od razu miał Pan jego pełną wizję, czy też rozwijał ją Pan powoli?
W.K.: Z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej związany jestem od marca 1989 roku. Na początku był warsztat produkcyjny, potem usługowy, następnie transport drogowy, praca w Inspekcji Transportu Drogowego w latach 2002 – 2010. To właśnie w czasie pracy w ITD, podczas której dodatkowo w czasie wolnym pracowałem jako wykładowca w różnych ośrodkach szkoleniowych, podpatrując dobre wzorce, stwierdziłem, że można to robić samodzielnie. Na początku działalnością zajmował się mój syn z małżonką. Ja w pełnym zakresie zająłem się tym od 2010 roku, kiedy to odszedłem z ITD.
M.M.: Czy jest duże zapotrzebowanie na szkolenia? Na jakie konkretnie?
W.K.: Prowadzimy szkolenia głównie dla branży transportu drogowego. Są to szkolenia obowiązkowe w zakresie kwalifikacji wstępnej, szkolenia okresowego, kursy ADR. Prowadzimy także wiele szkoleń specjalistycznych dla innych branż: szkolenia bhp, operatorów wózków widłowych, żurawi, dźwigów, suwnic, podestów. Ciekawym szkoleniem jest też kurs na obsługę urządzeń NO – do napełniania i opróżniania zbiorników transportowych (cystern).
M.M.: Kto najczęściej w nich uczestniczy?
W.K.: Dominującą grupą kursantów są kierowcy zawodowi. Jednak, wykonując inne specjalistyczne szkolenia, mamy do czynienia z zupełnie innymi grupami zawodowymi. Są to pracownicy magazynów, ocynkowni, zakładów stolarskich, monterzy konstrukcji stalowych, budowlańcy, pracownicy elektrociepłowni i elektrowni, czy nawet pracownicy zakładu karnego, dla którego od kilu lat przeprowadzamy szkolenie bhp.
M.M.: Wydajecie certyfikaty?
W.K.: Wydajemy dokumenty o ukończeniu szkoleń w przypadkach, w których prawo od nas tego wymaga – szkolenia bhp, szkolenie okresowe kierowców. W zdecydowanej większości przypadków szkolenia kończą się egzaminem państwowym. Przeprowadza egzaminy odpowiednio do rodzaju kursu: Urząd Dozoru Technicznego, Transportowy Dozór Techniczny, Urząd Wojewódzki – Wojewoda, Urząd Marszałkowski – Marszałek Województwa.
Certyfikaty własne wydajemy tylko w przypadku zlecenia nam szkoleń przez przedsiębiorstwa transportowe – najczęściej jest to tematyka związana z czasem pracy kierowców, odpowiedzialnością kierowcy za naruszenia przepisów, mocowaniem ładunków w transporcie drogowym.
M.M.: Badania wykazały, że jedynie 30% firm transportowych posiada certyfikaty. Myśli Pan, ze poziom świadomości i umiejętności naszych kierowców i właścicieli firm TSL jest wystarczający?
W.K.: To zależy o jakich certyfikatach mówimy. Te które są obowiązkowe, to oczywiście należy posiadać. Pozostałe, jeżeli ktoś ma czas i pieniądze, może sobie na nie pozwolić. Znam bardzo wiele przypadków, że firmy szczycą się certyfikatami ISO lub też innym, lecz i tak nie przestrzegają podstawowych norm z tym związanych. Wiele certyfikatów właściwie to można kupić dla dobrego samopoczucia właściciela, a jeszcze lepszego wystawiającego certyfikat. Moim zdaniem najważniejsze jest zdroworozsądkowe podejście do życia, do prowadzenia działalności gospodarczej, uczciwość wobec innych kontrahentów, własnych pracowników, a także wobec siebie. Żaden certyfikat tego nie zmieni. Oczywiście nie należy zapomnieć o ciągłym dokształcaniu się, w tym o korzystaniu z dobrych źródeł wiedzy, w tym dobrych szkoleń. Na podstawie doświadczeń z ostatnich kilku lat stwierdzam, że jedynie około dwudziestu procent szkoleń, w których to ja i moi pracownicy byliśmy słuchaczami, spełniło nasze oczekiwania. Niestety, reszta była na słabym poziomie. Często działania marketingowe przewyższają treść szkolenia. Dlatego w kursach, które my organizujemy, bardzo zwracam uwagę na przekazanie właściwych treści. Ale może jestem za bardzo wymagający?
M.M.: Zajmujecie się również kompleksowym doradztwem w zakresie wykonywania transportu drogowego oraz doradztwem związanym z przewozem drogowym towarów niebezpiecznych. O jaką pomoc i kto najczęściej się do Was zwraca?
W.K.: Doradztwo w zakresie wykonywania transportu drogowego jest szerokim pojęciem. Specjalizujemy się w doradztwie związanym z przewozem drogowym towarów niebezpiecznym ADR (stosowne uprawnienia posiadam od 2002 roku), doradzamy kwestie związane z prawem pracy, sprawami bhp, w tym kwestie związane z czasem pracy kierowców. Przeprowadzamy audyty pod kątem ewentualnych kontroli Państwowej Inspekcji Pracy czy też Inspekcji Transportu Drogowego. Jestem od kilku lat stałym biegłym sądowym przy Sadzie Okręgowym w Poznaniu o specjalności związanej z czasem pracy kierowców i przewozem towarów niebezpiecznych. Współpracujemy także z kancelariami prawnymi, korzystamy z pomocy innych specjalistów, np. z zakresie mocowania ładunków z Akademią Mocowania, prowadzoną przez mojego kolegę - Jarosława Kędziora – jednego z najlepszych specjalistów w tej tematyce w Polsce. Biorąc pod uwagę swoje kwalifikacje oraz doświadczenie zawodowe, jesteśmy w stanie zaproponować obsługę naszych klientów na wysokim, zadawalającym poziomie.
M.M.: Na Waszej stronie można również znaleźć ważne informacje, akty prawne…
W.K.: Staramy się na bieżąco zamieszczać najważniejsze akty prawne związane z transportem drogowym, gdyż tylko faktyczna wiedza, mająca odzwierciedlenie w przepisach, jest coś warta, w przeciwieństwie do tzw. „uniwersytetu parkingowego”, z którego część naszych kursantów czerpie wiedzę, którą to musimy weryfikować podczas szkoleń.
M.M.: Prowadzicie również sklep. Sprzedajecie produkty związane z branżą transportową: programy do tachografów, klucze służące do pobierania danych z tachografów, czytniki kart służących do pobierania kart kierowcy itp. W jaki sposób można w nim dokonać zakupów i które z produktów cieszą się największą popularnością?
W.K.: Prowadzimy za pośrednictwem naszej strony internetowej sprzedaż urządzeń do kopiowania danych z karty kierowcy i z tachografu cyfrowego, firmy Matt z Kościana. Są to urządzenia bardzo dobrej jakości w umiarkowanej cenie. Kupić można poprzez zamówienie przez Internet lub też telefonicznie. Najczęściej obecnie sprzedajemy urządzenie TachoDrive 4, które służy do kopiowania danych z karty i z tachografu.
M.M.: Wasi klienci preferują kontakt przez formularz kontaktowy, telefoniczny czy też wolą sami wpaść i rozejrzeć się na miejscu?
W.K.: Najczęściej klienci kontaktują się telefonicznie, lecz nie brakuje kontaktów drogą elektroniczną.
M.M.: Czy jako właściciel firmy sam Pan wszystkiego dogląda i uczestniczy w działaniach, czy też zarządza i kieruję, dając pracownikom większą samodzielność?
W.K.: Część szkoleń prowadzę osobiście, część wykonują inni wykładowcy. Oczywiście jako właściciel firmy muszę czuwać nad jej działalnością. Całość prac biegłego sądowego wykonuję osobiście. Do tego dochodzą jeszcze zajęcia prowadzone dla uczniów klasy o profilu samochodowym w Zespole Szkół Budowlanych w Poznaniu.
M.M.: Planuje Pan w bieżącym roku jakieś zmiany w firmie, innowacje?
W.K.: Rozwijamy, szczególnie w tym roku, dział zajmujący się prowadzeniem dla przedsiębiorstw transportowych ewidencji czasu pracy kierowców, którą to wykonujemy od kilku lat. Dysponuje wysoko wykwalifikowaną kadrą kompetentnych pracowników. W celu sprostania rosnącym wymaganiom naszych klientów, dokupiliśmy niedawno licencje na kolejne stanowisko. Jest to działalność bardzo odpowiedzialna, która ma na celu prowadzenie rzetelnej ewidencji czasu pracy, wyliczenie właściwych należności pieniężnych związanych z pracą kierowcy, która ma zabezpieczyć przed ewentualnymi sankcjami ze strony organów kontrolnych czy też przed sporami sądowymi.
***
Życzymy zatem owocnych i pożytecznych dla wszystkich zmian oraz wielu ciekawych pomysłów na przyszłość, a także więcej wolnego czasu na motocykl.
18.06.2014