Wojciech Traczuk i KamazPo ponad dwóch latach znów mam okazję porozmawiać z Panem Wojciechem Traczukiem - absolwentem studiów magisterskich Zarządzania i Marketingu na Politechnice Lubelskiej, na co dzień Dyrektorem Handlowym firmy Autobagi Polska sp. z o.o. – przedstawiciela marki Kamaz w Polsce. Wciąż nieprzerwanie realizującym swoje pasje życiowe, którymi są: motocykle i podróże z nimi związane, narty, homeopatia oraz zdrowy styl życia.
M.M.: Kiedy w lutym 2013 roku zapytałam Pana, czego życzyć firmie Kamaz Polska oraz jej Dyrektorowi Handlowemu w roku 2014, powiedział Pan: Miliona kilometrów, zero awarii i podwojenia sprzedaży… Czy coś z tego się spełniło? A może wszystko?
Wojciech Traczuk: :) :) :) Z perspektywy czasu można powiedzieć, że rok 2014 był udany. Nie udało się, co prawda, sprzedać o 100% więcej samochodów (zanotowaliśmy wzrost o 21%), ale awarie samochodów z nowymi silnikami firmy Cummins spadły o ponad 50%. To daje dużą radość naszą i zadowolenie klientów z eksploatacji tych maszyn. Trzeba natomiast powiedzieć, że awarii w naszych samochodach nigdy nie było dużo, a ich zmniejszenie zawdzięczamy głównie dużo lepszej jakości przy montażu tych pojazdów w Unii Europejskiej oraz skuteczniejszemu szkoleniu kierowców, jakie wprowadziliśmy ponad rok temu.
M.M.: W czerwcu bieżącego roku Autobagi Polska sp. z o.o. ukończyło 5 lat. Pokusi się Pan Dyrektor o jakieś podsumowanie?
W.T.: 5 lat to chyba jeszcze za wcześnie. Oczywiście firma od początku istnienia dużo osiągnęła, ponieważ z początku zajmowała się jedynie sprzedażą dostawczych samochodów marki Gazela a dwa lata temu dostała koncesję i wyłączność na sprzedaż ciężarówek marki Kamaz. W związku z tym obroty firmy wzrosły niemal pięciokrotnie. To duże osiągnięcie i wyróżnienie jednocześnie. Pokazuje, że mała firma dużo potrafi i jest ceniona nie tylko na rynku polskim.
M.M.: Na co stawia firma w kolejnym pięcioleciu?
W.T.: Plany są ambitne. Przede wszystkim zdobycie nowych gałęzi zbytu. Kamaz jest marką znaną głównie z budownictwa i 90% naszej sprzedaży rzeczywiście trafia do tej branży. W związku jednak ze stopniowym wprowadzaniem na rynek nowych produktów chcemy mocno zawalczyć w sektorze ciągników siodłowych i pojazdów dla straży pożarnej. Niebawem również powstanie nowa siedziba naszej firmy w Libertowie pod Krakowem. Mamy w planach zatrudnienie nowych osób do sprzedaży pojazdów oraz zwiększenie magazynu części.
M.M.: Jak, Pana zdaniem, zmienił się wizerunek Kamaza wciągu tych ponad dwóch lat, kiedy to ostatni raz rozmawialiśmy?
W.T.: Widzimy bardzo pozytywne zmiany wśród naszych dotychczasowych klientów. Zmienia się wygląd zewnętrzny zarówno Kamaza, jak i Gazeli (nowy model NEXT). Zastosowanie nowoczesnych silników marki Cummins (również w Gazeli) oraz innych podzespołów renomowanych marek (skrzynie biegów ZF czy układy hamulcowe Wabco) spowodowało dużo większą ekonomikę i ergonomię jazdy. Zastosowanie nowoczesnych technologii kataforezy w odtłuszczaniu i malowaniu kabin znacznie wydłużyło jej odporność na korozję. Większość elementów niekonstrukcyjnych kabiny jest już też produkowana z tworzyw sztucznych. Między innymi przez takie zmiany wizerunek Kamaza dużo zyskał. Nie bez znaczenia w całokształcie będzie również mniejsza awaryjność samochodów, o której mówiłem wcześniej.
M.M.: Ostatni hit tej marki?
W.T.: Tak jak wspomniałem wcześniej, powoli wchodzimy w branżę pojazdów strażackich. Myślę, że taki właśnie pojazd moglibyśmy uznać za naszą małą nowinkę. Pierwszy pojazd (GCBA na podwoziu Kamaz typ 43118 6x6) jest już wyprodukowany, przeszedł pozytywnie testy w CNBOP i jest eksploatowany od kilku miesięcy w OSP w Izabelinie. Z pierwszych informacji wiemy, że pojazd był już na kilku akcjach i sprawdził się znakomicie. Nie życzymy tutaj – co prawda - chłopakom strażakom częstych wyjazdów, ale trzymamy kciuki za nich i za samochód.
M.M.: Wasz leasing fabryczny nadal cieszy się dużą popularnością i jest tak korzystny dla klientów czy też warunki się zmieniły?
W.T.: Leasing fabryczny jest zdecydowanie najtańszą formą zakupu pojazdu i 95% pojazdów jest finansowanych przez nasz leasing. Oprocentowanie roczne na poziomie 2,5% pokazuje, ze nie ma sensu inwestować własnej gotówki. Dla tych, co chcą kupić prawie za gotówkę, do końca tego miesiąca mamy promocję na leasing 0% z pierwszą wpłatą 45% i wykupem 19% na okres 2 lub 3 lat.
M.M.: Jaką gwarancję zwykle wybierają klienci – standardową 12 miesięcy czy też decydują się na dłuższą?
W.T.: Gwarancja w Kamazie na nowych warunkach może zostać przedłużona nawet do 10 lat. Dotychczas najdłuższą gwarancją, jakiej udzieliliśmy, był okres 5-letni (tak jak leasing). Najczęściej klienci decydują się na okres 24 miesięcy.
Cdn.
20.07.2015